Summa Summarum

Czy zauważyliście, iż końcówki sezonu to dużo liczb? Na pewno. Szczególnie na fejsie pełno tego. A zastanawialiście się po co to? Już pewnie mniej. A jak już się ktoś zastanowił to pewnie doszedł do takiego wniosku co ja. Są to czasem gołe, nic nie znaczące liczby mające podnieść ego autora, dopiec ewentualnym konkurentom w liczbie przebiegniętych kilometrów czy godzin spędzonych na siłowni – oczywiście godzin brutto czyli wliczając czas poświęcony na robienie filmików i samojebek:). Mógłbym tak zacząć hejtować i jechać po wszystkich, w tym po samym sobie, bo też tak robię:) I też pozwalam mojemu zegarkowi rejestrować czasy i mierzyć kilometry. Ale to i tu nie o tym. Nawiązując do nazwy hasła mojego kolegi „Ludzie, nie liczby” – które mi się podoba i ma głębsze znaczenie (pozdro Darek:). Chciałbym ,aby te podsumowujące rok liczby i cyferki w naszych rejestratorach były bardziej ludzkie. To znaczy przydały się człowiekowi i człowiekom. Nie były golasami mającymi cel jaki pisałem kilka zdań wcześniej, lecz posłużyły podnoszeniu sprawności i osiąganiu celów zarówno właściciela rejestratora czasomierza & lokalizatora tzn. zegarka & kilometraża, okej… w skrócie Time&GPS, jak i osób, którym chcemy się tym pochwalić umieszczając wyniki na portalach. I ja również umieszczę dużo cyfr celem podniesienia świadomości treningowej potencjalnego czytelnika. Nie chwalenia się. Bo jak chodzi o liczbę liczb to chwalić się nie mam czym… . Jeśli jednak powodem do chwalenia jest osiągnięcie zaplanowanego celu, to ja się chwalę. Bowiem cele sprawiają, że te zbierane pointsy (czytaj liczby) zaczynają mięć znaczenie.
Zapraszam do zapoznania się z moją analizą mojego przypadku mojej trzyletniej przygody w OCR za pomocą mojego pseudoprofesjonalnoamatorskiego sposobu. A tym samym proszę o skupienie, bo niektóre pojęcia będą wymagały nieco więcej niż tylko patrzenia. Oczywiście mógłbym być zarozumialcem i stosować bardzo naukowe określenia, którymi zmusiłbym Was do zaglądnięcia w fachową literaturę albo co najmniej wklepania ich w wujeczka Google, lecz tego nie zrobię. Bo szanuję Twój czas i to, że poświęciłeś go już tyle na przeczytanie tego wstępu do jakże wartościowo zapowiadającego się artykułu. Tak więc deklaruję się używać języka zrozumiałego, nie wkurzającego, a jeśli zajdzie potrzeba zabłyszczeć znajomością niektórych pojęć, to obiecuje przetranslantować je na język zrozumiały nawet Monice i Jessice (dwóm żółwicom w moim akwarium:)
Ok. Let’s start

ILOŚĆ.

Dla porównania rok 2017 i 2018. Ten sam człowieczek w dwóch latach będzie omawiany. Nazwiemy go (ich) zawodnik P17 i zawodnik P18 (pochodzenie tej nazwy pozostawiam do rozszyfrowania tylko wybitnie inteligentnym czytaczom:)

ogólne 2017
2017
ogólne
2018

LEGENDA:

kolorki:
żółty z bucikiem- bieganie (płaskie i górskie)
czerwony z hantelką – trening siły czerwony z kółeczkiem – trening obwodowy
pomarańczowy – bicykl
seledynowy – trening CFE – tak nazywam specjalistyczny trening pod OCR, który składa się z zadanych odcinków biegowych przerywany różnego rodzaju zadaniami siłowymi bądź przeszkodami. Nazwa podkradziona przeze mnie i znaczy z englisza Cross Fit Endurance
niebieski z górkami – skitour, niebieski ze śladem – narty biegowe,niebieski z okularkiem – basen
lewa kolumna --- suma czasów trwania
środkowa kolumna ---  suma kilometrów
prawa kolumna --- suma metrów w pionie

Zawodnik P17 w swoim roku biegał bez celu – startował gdzie popadnie bo lubiał się ścigać. P18 uznał się zawodnikiem mądrzejszym, który zdobył doświadczenie na zawodach w Polsce i Europie. Wyedukował się , dokształcił, wyciągnął wnioski z kontuzji, postanowił zaufać swojej wiedzy trenersko – fizjologiczno – dietetyczno – fizjoterapeutycznej i trenować rozsądniej. Tak więc w porównaniu z zawodnikiem P17 wykonał o 62 jednostki treningowe mniej, przebiegł, przejechał, przepłynął łącznie o 1 tysiąc kilometrów mniej (1/3!) porównując z rokiem poprzednim. Za to w pionie wspiął się o blisko 14km wyżej. To bez wątpienia za sprawą podpisania cyrografu wstąpienia w szeregi górskich Dzików z Gorącego Potoku, a także świadomej decyzji wzmocnienia nóg – również za sprawą podziwu do siły nóg captaina wspomnianej drużyny R.Krzystyniaka (pozdro Szefie:).

Zawodnik P17 był zawodnikiem wszechstronnym. Trenował i potrafił się odnaleźć w wielu płaszczyznach, czy to w Triathlonie czy w Skialpinizmie (skitour) zajmując przy tym wysokie lokaty. Oczywiście biegania OCR i asfaltówek również nie odmawiał. Podczas francuskich zgrupowań kadry kajakarzy postanowił biegać jak pojebany i zbierał kilometry tak jak teraz ilość wejść na bloga ADHD. Aż wreszcie spowodowało to przewlekły Shin Splint prawej nogi. Niepokorny biegał dalej walcząc z objawami bólowymi za pomocą swojej wiedzy i umiejętności (nie tylko moich) fizjoterapeutycznych. Głupiec długo nie domyślał się, że przyczyną jest nieumiejętność biegania. Czyli z motyką na księżyc (albo i na słońce) biegał nieświadom, że nie potrafi tego robić technicznie. Tak jak głoszą jego słowa do pacjentów „Leczmy przyczynę nie objawy” zaczął od nauki pierwszych kroków i ćwiczeń wprowadzających do biegania. Czyli inaczej mówiąc zaczął zwracać uwagę na to ile i jak biega. Dlatego przetransformowany w P18 robi w o prawie 300km mniej (1/4!) w następnym roku.

Następnie zrozumiawszy, że z „ogólniaka” konkretnego wyniku nie będzie i bardzo dobrze rozumiejący pojęcie SPECYFIKACJI SPORTU – w skrócie; startujesz w danej dyscyplinie to trenuj tą dyscyplinę – postanawiam to wdrożyć i tego pilnować, szczególnie w drugiej części sezonu. I tak właśnie na sezon 2018 Piotruś wyszedł z basenu, odpuścił uwielbianą szosówkę wraz z Triathlonem (żadnego startu w 2018 😦 oraz za sprawą przeżytych dramatycznych chwil związanych z wypadkiem partnera treningowego odpuścił narty (tylko jeden start z jego córą Ewą w parze, za to jaki przyjemny) zastępując je biegami górskimi. Tyle jak chodzi o ilość, czasy i rodzaj wykonywanej działalności tzn.aktywności:)

JAKOŚĆ.

Skupię się teraz na intensywności czyli w jakich strefach z jakimi obciążeniami w jakich okresach robiłem (tzn. P17 i P18 robił) treningi. W porównaniu jakościowym dwóch sezonów widać doskonale w 2017 przewagę koloru żółtego (bieg) nad kolorem czerwonym (siła). Tak w 2018 nie mogło być. Żółty jest wciąż dominujący ale czerwony wspaniale się komponuje i wygląda wyraziście w wykresach. Ja zacząłem ten kolor po prostu lubieć, uznając że jest on podstawą… jak buty z dobrym bieżnikiem w sporcie, który uprawiam.

Inkedobciążenia 2017_LI

Ponadto widać, że w 2017 panował chaos treningowy. Było to spowodowane tym, jak wcześniej wspominałem zawodnik P17 nie miał celu. Po prostu ładował treningi i startował w zawodach. Edytowany za pomocą mojego nowego komputerka wykres z białą strzałką przedstawia zupełnie nic. Daleko mu do ideału.

Za to w 2018 możemy dostrzec już cechy periodyzacji. Jest to dawkowanie treningu w zależności od okresu treningowego, w którym jesteśmy. Zaczynamy od dużej objętości w okresie przygotowawczym, skracając go na korzyść intensywności w późniejszej części sezonu.

Inkedobciążenia 2018_LI

Doskonale widać to na wykresie powyżej, gdzie biała strzałka obniża się wraz z objętością w okresie styczeń – kwiecień. I wtem Piotruś ubzdurał sobie poeksperymentować i podczas zgrupowaniu w Liptovskim Mikulasu wkręcił sobie Project X- pamiętacie? Trzy razy xxx na wykresie. Polegać miał on na robieniu codziennie innych aktywności trwających ok. 3h w podprogowej strefie tętna. Było przyjemnie, cudownie biegać, jeździć po Tatrach. Ale cała wypracowana w zimie siła poszła z dymem. Hehe, dosłownie. Czułem jakbym ją spalił. Zegarek w maju zarejestrował… uwaga 45minut siłowni. Na efekty nie musiałem długo czekać. Przeszkody na ME w Danii zrobiły ze mnie tatara. Tak, moje łapy dostały wpierdol stulecia. Nie zapomnę nigdy. Mój błąd.

Idźmy dalej. Piotr przemyślał. Regenerkę biegową zrobił w lipcu, następnie nie zapominając o specyfikacji sierpień z wrześniem przybrał kolor żółto-czerwony. A Ty kumaty Czytelniku już wiesz co to znaczy. W samym sierpniu zegar podliczył 14godzin siłowni – 1400% więcej niż w maju. Dalej losy już chyba znacie. Mistrzostwa Polski i Świata z medalami.

Kolejne analizy. STREFY i PTE. Strefy najlepiej opowie artykuł ADHD https://piotrprusakadhd.com/2018/08/05/wymiar-xyz, a PTE już wyjaśniam. Peak Training Eficiency, czyli szczytowa efektywność treningowa to opcja w zegarku Suunto, która na podstawie intensywności (HR), długości i rodzaju treningu ustala jego trudność informując o potrzebnej długości regeneracji. Którą tak bardzo teraz doceniam.

Inkedstrefy PTE 2017_LI

InkedPTE strefy 2018_LI

Na foci1 (2017) P17 spędził w strefie śmierci ponad 3h dłużej niż jego mądrzejszy kolega P18 za rok. Jest to o 37.5% mniej (dzięki Natala za obliczenia:). Wiedząc już, że nadmiar kwasu mlekowego trzeba oddać dłuższą regeneracją, nie pchałem się już tak bardzo w te strefy w przygotowaniach do sezonu, ale w samym sezonie, owszem. Warto zwrócić uwagę, że robiąc te same obciążenia PTE5 (zaznaczone na biało słupki) zawodnik ekonomiczniej wykonywał pracę wykorzystując niższe strefy tętna. Świadczy to lepszym wytrenowaniu zawodnika P18.

Oczywistym, jest, że nie na wszystkie treningi zegarek czy pasek były ubierane. Im bliżej mistrzostw to bez niego. By nie rozpraszał. Jak widzimy jednak materiał zebrał wystarczający i dało się go przeanalizować. I wystarczy już chyba. Bo mnie łepek zaczął boleć od tych liczb. A Ty cosik z tego zrozumiałeś? Coś wykorzystasz? Mam nadzieję. Wiele razy podkreślałem, że szczęście się dołożyło do ogromu pracy skutkując złotym medalem w Londynie. A Ty drogi, sportowy Czytelniku, czy po przeczytaniu tego tutaj sądzisz, że to był przypadek?

pozdrawiam z mojego biura analiz w uroczym La Seu de Urgel

fptbty

Jedna uwaga do wpisu “Summa Summarum

  1. Anonim

    Bystry chłopak, uczy się na błędach !!! następny post zrób na temat CZY TO BYŁ BŁĄD? CZY TO NIE GŁUPI P17 STWORZYŁ MĄDRZEJSZEGO P18, jeśli nie to masz farta 😉 bardzo mało takich którzy mimo znajomości przysłowia ,,Ucz się na błędach, najlepiej nie swoich” rzeczywiście tak robią,

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.