PION⬆️, nie poziom➡️

Ten rok miał być rokiem Blanca. Tak, w planie było stanąć tam i popatrzeć na Europę z góry. Ale jakoś się to wszystko układa pod górę. A to ktoś tam ginie, a to przepisy się surowiej zmieniają, a to grafik mi się napięty robi. I pewnie odroczy się ten pomysł. Ale płakał i użalał się z tego powodu nie będę. Bo zamierzam pożyć jeszcze, i mogę tą górkę w innych latach zrobić – kiedy zapewne będę dojrzalszy i… moje dzieci będą starsze. Nie znaczy to, że rezygnuję. Czekam na odpowiedni moment. Wymyśliłem sobie jednak inną górę. Wyższą. Jest nią Czomolungma, znana wszystkim jako MOUNT EVEREST.

Ale spokojnie. Uspokajam tych, którym już na myśl lub jęzor nasuwa się „tego Prusaka już całkiem popierdoliło!”

Otóż natchniony magicznym momentem i potreningowym błogim stanem (zdjęcie poniżej)

wymyśliłem sobie coś w mojej chorej głowie pełnej niezdrowych ambicji. Jest to projekt. Mógłbym go nazwać „Trzymaj PION, NIE POZIOM”. A dotyczy on zbierania metrów, kilometrów, odległości w pionie. Biegając, spindrając się, nierzadko pewnie na czterech łapach. Dokładnie wysokości najwyższej góry świata – 8848m. Mam na to dwa tygodnie. 14dni, w których przebywam na zgrupowaniu ze sportowcami, Kajakarzami w przeuroczej, katalońskiej mieścince przy granicy z Andorrą – La Seu d’Urgell.

Tutaj będą rozpoczynały się treningi „zbierania metrów”. Będą to zadania wg rozpiski ADHD, czyli interwały, podbiegi, zbiegi, biegi tempowe jak i biegi spokojne czyli wybiegania. Nie zapomnę przy tym o robieniu niełatwej siłki 3x/tydzień. Sumowanie przewyższeń będzie w miarę możliwości przekazywane na bieżąco mniej więcej w ten sposób (foto z dzisiaj, kiedy w 90 minut uzbierałem tyle co zaznaczone zielonym:)

Jak myślisz? Trudne to będzie? Bo ja nie wiem. Nigdy tego nie robiłem i pojęcia nie mam. Wydaje się do zrobienia. Na pewno dla profesjonalisty. Lecz ja nim nie jestem. Nie w tej dziedzinie. Mozliwości regeneracji są zmniejszone. Czas jest ograniczony. Nie mogę zapomnieć, że jestem tutaj w pracy, którą jak zawsze, chcę wykonać jak trzeba. I dlatego mam na Project M.E. średnio ok. 90minut dziennie. Ale co tam! Dam radę!

Po co to?

Dla siebie. Tylko i wyłącznie dla mojej osoby. By nadać sens bezsensownej aktywności. A przy okazji zbułować udko, spalić łydeczkę i takie tam jeszcze „przyjemności” dla ciała. Kosztem z pewnością będzie utrata szybkości i w bioderkach gibkości. Ale chyba wygrywa tutaj chęć skyrunningowej eksploracji terenu śladami lokalnego mistrza mistrzów Kiliana Jornet. Czyli przyjemność dla duszy.

I żeby dodać pikanterii całemu wydarzeniu i sobie motywacji, deklaruje, iż jeśli nie zdobędę tej wysokości w 14 dni to odchodzę z mojej nietuzinkowej drużyny OCR „PODHALAŃSKIE DZIKI GORĄCY POTOK” gdyż w przypadku niepowodzenia nie byłbym godzien nosić koszulkę dzika górskiego ( a tak przy okazji ktoś wie ile to razy Turbacz z Długiej Polany?) Dodatkowo deklaruje za każdy brakujący metr do upragnionego szczytu zapłacić złotówkę na wspomaganie rehabilitacji kolegi Tomka Brzeskiego. Wystarczy? Cena wysoka. Ale ja takiej potrzebuje.

RULES:

Samozwańczy pionowy Project będzie monitorowany i rejestrowany przez urządzenie specjalistyczne V800. Specjalna komisja w składzie Prusak, Piter, ADHD, oraz Piotr pilnować będzie bym każdy metr zdobył tylko i wyłącznie przy użyciu swoich nóg, na których dopuszcza się posiadanie butów – oczywiście marki MELLERR, z możliwością zmian modeli. Ta sama komisja czujnie pilnować będzie czy nie posuwam się do użycia niedozwolonych środków dopingujacych i odużających. Pozwolenie tylko na atestowane odżywki energetyczne i kapsułki liofilizowanych owoców i warzyw JUICE PLUS. Wspierać będą mnie także moje ulubione partnerskie firmy GORĄCY POTOK, PROFIL, KURSPORT, DEXTERS TEAM, RIVENT… i z pewnością Wasze lajkusie👍

Do dzieła… do Pionu!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.