Half Way to SKY

Opozycyjnie do „Highway to hell” rozpoczynam podsumowanko połowy projectu M.E, w którym zdobywam wysokość najwyższej góry świata mając na to nie więcej niż dwa tygodnie. Biegając, chodząc, wspinajac się. Takie wyjaśnienie dla tych, którzy posyłają mi krzyż na drogę i życzą powodzenia w zimowym wyjściu na Mount Everest i nawet chcą się ze mną umówić w Katmandu, haha! By the Way, DZIĘKUJĘ za wiadomości i okrzyki wsparcia dla mnie w dążeniu do realizacji celu. Celu, który wyznaczyłem sobie trochę lekkomyślnie? I trochę szybko. Takie działanie chwili pod wpływem endorfin – to taka substancja, która może zakrzywić rzeczywistość i realizm. Szczególny, mocny wpływ ma na decyzje podejmowane, gdy oczy dostają przy tym bodźce wizualne w postaci pejzażowych obrazów fantastycznych gór dookoła. Nie żałuję oczywiście, że to robię. Tylko może nieco się użalam. A to dlatego, iż projekt ten powoduje znaczne naruszenie homeostazy, o której tak trąbie📢 ostatnio. A nawet tutaj podczas zgrupowania kajajarzy w tym temacie było 👉ZOBACZ w wolnej chwili. Nie robię jednak z mordy holewy i obiecuję odzyskanie balansu w lajfie podczas pobytu w Polsce.

Tak naprawdę to wydaje się nie być jakimś mega wyczynen uzbierać w dwa tygodnie takie przewyższenie. Bo przecież nieraz wracałem z Taterek z dwoma tysiaczkami w nogach. Lecz teraz pojawia się coś co to zupełnie zmienia. Jest to ograniczenie czasowe. Tymi ogranicznikami są obowiązki, praca jaką wykonuje na zgrupowaniu. Przy dobrej organizacji mogę wygospodarować ok. 3 godziny dziennie, przy dodatkowym spięciu dupy ekstra godzinę. Zmniejszenie limitu czasowego zwiększa automatycznie intensywność. A ta z kolei wymaga większego nakładu energii. A do tego pasuje żarełko sobie przygotować, siebie i ekipę wystretchować, nie mówiąc o chęci robienia siłowni, która już niestety zeszła na trzeci plan. I te kilometry poziome przy zdobywaniu pionowych, eghhh… niszczą nogi.

OK. Sumujmy więc po hiszpańsku😉:

LUNES ⬆️580m ➡️13.55km

MARTES ⬆️550m ➡️11.24km

MIERCOLES ⬆️890m ➡️18.71km

JUEVES 🧘‍♂️Off🧘‍♀️

VIERNES ⬆️1220m ➡️21.92km

SABADO ⬆️1090m ➡️21.62m

DOMINGO 🧘‍♀️Off🧘‍♂️

calculating…….

📚✏️📝📈➕📊➖📉📅➗📏✖️📐

and result is…

⬆️ 4️⃣3️⃣3️⃣0️⃣m ⬆️

przy ➡️ 87.04km➡️ w poziomie.

I co sądzicie? Źle nie jest, ale dobrze też nie.

Sumując moje samopoczucie:

Nie mam powodów przesadzać, wyolbrzymiać czy koloryzować… THERE’S NO EASY. Znam swoje możliwości, wiem jak się czuję, i wiem, że muszę wypocząć.

That’s why Adhd is OUT OF NETWORK

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.